Posty

(Nie)proszony urlop

Obraz
Drodzy Państwo samo pojęcie "urlop" jest cudowne. Jego wypowiedzenie budzi radość, dziecięcą tęsknotę za beztroską. Myśl o jego rychłym nadejściu można porównać do bardziej realnej wygranej w lotto. Nie dlatego, że los się do nas uśmiechnął, ale z powodu długiego wyczekiwania chwili relaksu, który bezapelacyjnie przysługuje każdemu. Tylko zaraz, pragnąc wykorzystać wolny czas co do minuty, organizujemy sobie wakacje ustalając co w danym dniu będziemy robić, nierzadko nakładając zbyt wiele czynności, które później okazują się niemożliwe do zrealizowania. Rodzi to poczucie, że błogi czas za szybko ucieka, a my nie możemy wykonać wszystkiego co zaplanowane. Tu jest nasz błąd, galopujemy się i wpędzamy w kozi róg. Prowadzi to do tego, że zamiast odpocząć to złościmy się na siebie a urlop ucieka między palcami.  Zapominamy się, i zapominamy do czego służy urlop. Nierzadko lenimy się kiedy jest włączony tryb pracy a kiedy nadchodzi czas urlopu chcemy zrobić milion rzeczy...

Niedostępna równowaga

Obraz
Święty spokój to prawdopodobnie stan o którym marzymy, ale nigdy w nim nie jesteśmy i nie będziemy. Pesymistyczne ujęcie wewnętrznego spokoju wynoszę z takiego przekonania, iż nawet kiedy określamy się jako ludzi szczęśliwych to gdzieś z tyłu głowy kłuje nas malutka a czasem ogromna szpilka, która przypomina nam, że jest coś do zrobienia, że coś nie wyszło idealnie, że ktoś krzywo się spojrzał, że coś, że ktoś do potęgi entej.  🕊 Od zawsze wydawało mi się, że wyznacznikiem spełnienia w życiu jest zachowana równowaga. To taki złoty środek, którego szukamy, błądzimy i wybieramy przeróżne ścieżki prowadzącego do jego spełnienia. Coś na wzór zachowania umiaru w jedzeniu i piciu, tylko jego kalkulacja jest nieco bardziej złożona. Nie da się policzyć, ustanowić wagi naszych zachowań to coś na kształt wartości niewymiernej. Lecz każdy pod swoją skorupą czuje jak każdego dnia jego zachowanie zbliża się lub oddala od stanu idealnego.